Zegarku zaświeć się! Rodzaje podświetleń - cz. 2.

2019-05-10

Kontynuując wcześniej poruszony temat, zobacz - Zegarku, zaświeć się! Rodzaje podświetleń – cz. 1 przybliżamy rodzaje podświetleń, które jednoznacznie kojarzą się z dwiema markami: Timex oraz Casio. Wprawdzie technologia wykorzystana w nich opiera się na bardzo zbliżonych rozwiązaniach, jednak autonomiczność marek wymusiła konieczność dopasowania autorskiej nazwy i zmodyfikowania w niewielkim stopniu sposobu działania.

Timex i autorskie Indiglo

Rozwiązanie zapoczątkowane w zegarkach Timex szturmem zdobyło serca klientów, którzy kojarzą producenta przede wszystkim za sprawą funkcjonalnego podświetlenia umieszczonego pod tarczą analogowego czasomierza. Do jego uruchomienia konieczna jest jednak dedykowana koronka lub przycisk, umożliwiający sprawdzenie godziny nawet późną nocą. Zasilenie płynie z baterii, nie jest uzależnione od nasłonecznienia, więc jego nadużywanie może w odczuwalny sposób skrócić jej żywotność. Do opracowania systemu Indiglo skłoniła Timexa stosunkowo słaba efektywność fluorescencji, która wymagała stałego nasłoneczniania oraz słabła wraz z upływem czasu.

Zegarek Timex Indigo

Automatyczne podświetlanie G-Shocków

Opatentowana przez Timex technologia wykorzystywana jest również u innych producentów (w ten sposób amerykański gigant dorzucił swoją cegiełkę w rozwój branży). Rozwiązanie to znajdziemy m.in. w Casio czy zegarkach Lorus, w zarówno analogowych i cyfrowych modelach, jednak występuje już pod nazwą własną Illuminator. Niektóre serie G-Shocków posiadają dodatkową funkcjonalność w postaci automatycznego podświetlenia po wykonaniu ruchu w kierunku twarzy (w sposób, w jaki zginamy rękę, spoglądając na zegarek).

Zegarek G-Shock Protection

Dioda LED – Casio

Ostatnią formą podświetlenia, bardzo charakterystyczną dla zegarków Casio, jest tradycyjna dioda LED. Zamontowana najczęściej w miejscu godziny 6, w analogowych i analogowo-cyfrowych modelach. W tych modelach również popularne jest rozwiązanie automatycznego podświetlenia, jednak warto zrezygnować z włączenia go, ponieważ nieskoordynowane i przypadkowe ruchy ręki każdorazowo uruchomią diodę, a w związku z bateryjnym zasilaniem, może dość szybko się wyczerpać.

Co dalej?

Jak łatwo się domyślić, wraz z kolejnymi udoskonaleniami pojawią się również wydajniejsze i oszczędniejsze metody podświetlania tarcz. Producenci z pewnością nas nie raz jeszcze zaskoczą, dlatego z całą stanowczością musimy przyznać, że to nie koniec eksperymentów z tym zagadnieniem.

Pokaż więcej wpisów z Maj 2019
  • facebook
  • twitter
  • pinterest
Polecane
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel